Siedzisz w swoim pokoju i strasznie się nudzisz. Na fejsie i tt nic się nie dzieje. Normalka. Dzwonisz do przyjaciółki.
[TI] : Cześć ! Co robisz ? Masz ochotę wyjść na zakupy albo do kina ?
[ITP] : Heej. Nudzę się. Kino może być, bo na zakupy nie mam za dużo pieniędzy.
[TI] : No dobra. To za pół godziny widzimy się w kinie !
[ITP] : Okey, pa !
* w kinie *
Decydujecie, jaki film chcecie obejrzeć. Wybieracie romansidło. Uwielbiasz takie filmy, z resztą [ITP] także. Wchodzicie na salę, film się zaczyna, oglądacie.
* Po jakimś czasie *
[TI] : Ej, idę do toalety, zaraz wrócę.
[ITP] : Okey.
Wychodzisz z sali i szybko idziesz do toalety. Już wychodzisz z toalety, jakiś chłopak cię potrąca i upadasz. Chcąc tego uniknąć łapiesz go za bluzę przez co on upada na ciebie. Znajdujecie się w niezręcznej sytuacji. Przyglądasz się mu. Ładna twarz, krótkie włosy, śliczne brązowe oczy.. Ideał.
Liam : Przepraszam, nie zauważyłem Cię..
[TI]: Okey, nic się przecież nie stało. Ale mógłbyś już ze mnie zejść..- powiedziałaś z uśmiechem.
Liam: Oh, no tak. Zapomniałem. - wybuchliście śmiechem.
Liam : A tak w ogóle, Liam jestem .
[TI] : TI , miło mi ;) . Przepraszam cię teraz, ale muszę wracać na salę, moja przyjaciółka tam czeka.
Liam : No tak, rozumiem. A może dasz mi swój numer ? Miło by było jeszcze kiedyś się spotkać.
[TI] : Oczywiście. - podyktowałaś mu numer i popędziłaś na salę. Przez resztę filmu nie mogłaś się skupić na oglądaniu, myślami byłaś przy Liamie...
* kilka dni później , rozmowa przez telefon *
[TI] : Halo ?
Liam : cześć ! Pamiętasz mnie ?
[TI] : Oczywiście że pamiętam ! Jak miło, że dzwonisz !
Liam : Też się cieszę. Tak sobie pomyślałem, że może dasz się wyciągnąć na spacer? Hę ?
[TI] :Chętnie ! To gdzie się spotkamy ?
Liam: Przy Starbucks-ie ? Okey ?
[TI] : Okey ! Do zobaczenia !
* na spacerze *
Siedzicie w parku na ławce. Rozmawiacie, śmiejecie się, doskonale się rozumiecie. Czujesz, że to twoja bratnia dusza. W pewnym momencie on łąpie cię za rękę i patrzy w oczy.
Liam : Przepraszam za to co teraz zrobię.
Przenosi swoje ręce na twoją szyję i zbliża swoją twarz do twojej. Czujesz jego oddech. Złącza wasze wargi w delikatnym, ale namiętnym pocałunku. Czujesz się jak w niebie.
[TI] : Nie musisz za nic przepraszać... - teraz ty go całujesz, a raczej lekko muskasz jego wargi.
Liam : wracamy ?
[TI] : Tak.
Liam splata wasze dłonie. Jesteś najszczęśliwszą osobą na świecie. Nic się teraz nie liczy. Tylko ty i on.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz