Budzą cię lekkie promienie słońca. Otwierasz oczy i spoglądasz w lewą stronę. Twój cudowny Louis jeszcze śpi i uśmiecha się przez sen. Wstajesz, wybierasz ubrania z garderoby i maszerujesz do łazienki. Po porannej toalecie, czas na kawę i śniadanie. Robisz tosty, gdy słyszysz kroki na schodach.
-Hej - podchodzi do ciebie Lou, obejmuje w pasie, lekko przytula i całuje w szyję.
- Cześć, kawa gotowa, zaraz będą tosty.
- Okay. Kocham Cię. - obraca cię w swoją stronę, całuje w usta i siada do stołu. Zjedliście śniadanie, teraz planujecie resztę dnia. Wybieracie podróż nad morze, idziecie do sypialni, pakujecie potrzebne rzeczy.
*12.00*
-Lou, gotowy ?! Ile można na ciebie czekać? - krzyczysz ze śmiechem przez cały dom. W końcu wychodzicie z domu, wsiadacie do auta i ruszacie. Jest wam wesoło, rozmawiacie, śpiewacie. Paliwo się kończy, musicie zatrzymać się na stacji benzynowej. Louis idzie zapłacić, lecz wraca strasznie zdenerwowany z gazetą w ręku. Wsiada do samochodu i rusza z piskiem opon.
- Lou, co się stało ?
- Nie udawaj, że nie wiesz ! Nie rób z siebie idiotki ! -ciska w ciebie gazetą. Parzysz na pierwszą stronę i nie wierzysz oczom. " Dziewczyna sławnego Louisa z One Direction z innym ! Zobacz zdjęcia ! " Niżej zdjęcia z twoim byłym. Z przed kilku lat..
- Louis to nie tak jak myślisz ! - mówisz z płaczem .
- A jak do cholery ?! Robisz ze mnie idiotę !
- To mój był...
- Nie wiem kim jest twój były ! Nie znam go !
( WŁĄCZ )
Louis traci panowanie nad pojazdem. Samochód skręca na przeciwny pas, wprost pod pędzącą osobówkę ... - Kocham cię i zawszę będę kochać - mówi Lou. - Ja ciebie też - odpowiadasz. Potem wystrzeliwują twoje poduszki powietrzne, Louisa nie ... Słyszysz straszny huk, ból w głowie i rzuca cię na boki. Dotykasz ręką bolącej głowy, spoglądasz na dłoń, cała we krwi. Z bólem obracasz głowę w stronę Lou. Wygląda jakby oparł głowę o kierownicę ... Jest pełno krwi .. Ostatkiem sił krzyczysz NIE ! jakby to miało przywrócić mu życie.. Spoglądasz na klatkę piersiową, nie porusza się .. A ty tracisz przytomność .
* kilka dni później *
Jesteście po pogrzebie. Przyszło kilkanaście tysięcy ludzi. Wszyscy składali wam kondolencje, płakali ... Stoisz przy grobie z Zaynem ... Liamem .... Niallem ... Harrym ... Lecz bez najważniejszej osoby w twoim sercu, bez Louisa ... Tego kochanego Tomlinsona który zawsze rozśmieszał ... Wszyscy ciągle płaczecie ... Nie wiecie co będzie dalej, za kilka dni, kilka tygodni, kilka lat ....
sobota, 25 maja 2013
niedziela, 12 maja 2013
5. Imagin o Niallu.
Mieszkasz w Londynie ze swoim chłopakiem Niallem. Jesteście razem od pół roku, świetnie się wam układa, kochacie się, jesteście szczęśliwi. Wyobrażasz sobie czasami jakby wyglądał wasz ślub ...
Niall : Cześć kochanie ! - wchodzi do sypialni i od razu całuje cię w policzek.
[TI] : Cześć skarbie.
Niall : Misiu, dzisiaj na 17:30 bądź gotowa. Przyjedzie po ciebie mój kierowca. Tylko ubierz się elegancko ! - puścił do ciebie oczko.
[TI] : Ale po co ?
Niall : Bez pytań. - pocałował cię delikatnie i wyszedł. Jest przed 12, spokojnie zdążysz.
*17.00*
Masz jeszcze pół godziny. Ubrałaś małą czarną, włosy lekko pofalowałaś, lekki make-up. Teraz czekasz na kierowcę. Z nudów zaczynasz czytać książkę. Słyszysz dzwonek do drzwi, patrzysz na zegar dokładnie 17.30 . Wkładasz płaszczyk, przed domem stoi biała limuzyna. Kierowca stoi tyłem do ciebie , ale gdy się odwracasz widzisz Louisa. Szok. Przywitaliście się, a on zawiązał ci oczy.
[TI] : Po co to ?
Lou : Nic nie powiem. - zaśmiał się i pomógł ci wsiąść do auta. Po jakimś czasie zatrzymaliście się, usłyszałaś otwierane drzwi.
Lou : Wysiadamy księżniczko. Teraz przekazuję cię w dobre ręce.
Niall : No chodź skarbie. - szliście jeszcze kawałek, a potem twój ukochany zdjął ci przepaskę z oczu. Nie wierzysz w to co widzisz. Dziesiątki czerwonych róż, setki świeczek, a po środku stolik na 2 osoby ....
[TI] : Niall, czy ty wiesz jak ja cię kocham ?!
Niall : wiem, wiem.
Usiedliście do stolika, jecie kolację, śmiejecie się. Jest pięknie. Czujesz się jak w bajce. W pewnej chwili on wstaje i prosi byś ty też wstała. Klęka na prawe kolano, a ci oczy zachodzą łzami. Wyciąga małe czerwone pudełeczko w kształcie serca i ....
Niall : [TI] czy uczyniłabyś mi ten zaszczyt i została moją żoną ? - a tobie odebrało mowę. Łzy płyną po twoich policzkach, nie zwracasz uwagi na to że będziesz strasznie wyglądać.
[TI] : Niall.... oczywiście że tak ! - Niall włożył ci pierścionek na palec, wstał, objął cię w talii i delikatnie pocałował. Potem podniósł cię i obrócił wokół własnej osi.
Niall : Kocham cię piękna.
[TI] : Też cię kocham skarbie.
piątek, 3 maja 2013
4. Imagin o Liamie.
Siedzisz w swoim pokoju i strasznie się nudzisz. Na fejsie i tt nic się nie dzieje. Normalka. Dzwonisz do przyjaciółki.
[TI] : Cześć ! Co robisz ? Masz ochotę wyjść na zakupy albo do kina ?
[ITP] : Heej. Nudzę się. Kino może być, bo na zakupy nie mam za dużo pieniędzy.
[TI] : No dobra. To za pół godziny widzimy się w kinie !
[ITP] : Okey, pa !
* w kinie *
Decydujecie, jaki film chcecie obejrzeć. Wybieracie romansidło. Uwielbiasz takie filmy, z resztą [ITP] także. Wchodzicie na salę, film się zaczyna, oglądacie.
* Po jakimś czasie *
[TI] : Ej, idę do toalety, zaraz wrócę.
[ITP] : Okey.
Wychodzisz z sali i szybko idziesz do toalety. Już wychodzisz z toalety, jakiś chłopak cię potrąca i upadasz. Chcąc tego uniknąć łapiesz go za bluzę przez co on upada na ciebie. Znajdujecie się w niezręcznej sytuacji. Przyglądasz się mu. Ładna twarz, krótkie włosy, śliczne brązowe oczy.. Ideał.
Liam : Przepraszam, nie zauważyłem Cię..
[TI]: Okey, nic się przecież nie stało. Ale mógłbyś już ze mnie zejść..- powiedziałaś z uśmiechem.
Liam: Oh, no tak. Zapomniałem. - wybuchliście śmiechem.
Liam : A tak w ogóle, Liam jestem .
[TI] : TI , miło mi ;) . Przepraszam cię teraz, ale muszę wracać na salę, moja przyjaciółka tam czeka.
Liam : No tak, rozumiem. A może dasz mi swój numer ? Miło by było jeszcze kiedyś się spotkać.
[TI] : Oczywiście. - podyktowałaś mu numer i popędziłaś na salę. Przez resztę filmu nie mogłaś się skupić na oglądaniu, myślami byłaś przy Liamie...
* kilka dni później , rozmowa przez telefon *
[TI] : Halo ?
Liam : cześć ! Pamiętasz mnie ?
[TI] : Oczywiście że pamiętam ! Jak miło, że dzwonisz !
Liam : Też się cieszę. Tak sobie pomyślałem, że może dasz się wyciągnąć na spacer? Hę ?
[TI] :Chętnie ! To gdzie się spotkamy ?
Liam: Przy Starbucks-ie ? Okey ?
[TI] : Okey ! Do zobaczenia !
* na spacerze *
Siedzicie w parku na ławce. Rozmawiacie, śmiejecie się, doskonale się rozumiecie. Czujesz, że to twoja bratnia dusza. W pewnym momencie on łąpie cię za rękę i patrzy w oczy.
Liam : Przepraszam za to co teraz zrobię.
Przenosi swoje ręce na twoją szyję i zbliża swoją twarz do twojej. Czujesz jego oddech. Złącza wasze wargi w delikatnym, ale namiętnym pocałunku. Czujesz się jak w niebie.
[TI] : Nie musisz za nic przepraszać... - teraz ty go całujesz, a raczej lekko muskasz jego wargi.
Liam : wracamy ?
[TI] : Tak.
Liam splata wasze dłonie. Jesteś najszczęśliwszą osobą na świecie. Nic się teraz nie liczy. Tylko ty i on.
[TI] : Cześć ! Co robisz ? Masz ochotę wyjść na zakupy albo do kina ?
[ITP] : Heej. Nudzę się. Kino może być, bo na zakupy nie mam za dużo pieniędzy.
[TI] : No dobra. To za pół godziny widzimy się w kinie !
[ITP] : Okey, pa !
* w kinie *
Decydujecie, jaki film chcecie obejrzeć. Wybieracie romansidło. Uwielbiasz takie filmy, z resztą [ITP] także. Wchodzicie na salę, film się zaczyna, oglądacie.
* Po jakimś czasie *
[TI] : Ej, idę do toalety, zaraz wrócę.
[ITP] : Okey.
Wychodzisz z sali i szybko idziesz do toalety. Już wychodzisz z toalety, jakiś chłopak cię potrąca i upadasz. Chcąc tego uniknąć łapiesz go za bluzę przez co on upada na ciebie. Znajdujecie się w niezręcznej sytuacji. Przyglądasz się mu. Ładna twarz, krótkie włosy, śliczne brązowe oczy.. Ideał.
Liam : Przepraszam, nie zauważyłem Cię..
[TI]: Okey, nic się przecież nie stało. Ale mógłbyś już ze mnie zejść..- powiedziałaś z uśmiechem.
Liam: Oh, no tak. Zapomniałem. - wybuchliście śmiechem.
Liam : A tak w ogóle, Liam jestem .
[TI] : TI , miło mi ;) . Przepraszam cię teraz, ale muszę wracać na salę, moja przyjaciółka tam czeka.
Liam : No tak, rozumiem. A może dasz mi swój numer ? Miło by było jeszcze kiedyś się spotkać.
[TI] : Oczywiście. - podyktowałaś mu numer i popędziłaś na salę. Przez resztę filmu nie mogłaś się skupić na oglądaniu, myślami byłaś przy Liamie...
* kilka dni później , rozmowa przez telefon *
[TI] : Halo ?
Liam : cześć ! Pamiętasz mnie ?
[TI] : Oczywiście że pamiętam ! Jak miło, że dzwonisz !
Liam : Też się cieszę. Tak sobie pomyślałem, że może dasz się wyciągnąć na spacer? Hę ?
[TI] :Chętnie ! To gdzie się spotkamy ?
Liam: Przy Starbucks-ie ? Okey ?
[TI] : Okey ! Do zobaczenia !
* na spacerze *
Siedzicie w parku na ławce. Rozmawiacie, śmiejecie się, doskonale się rozumiecie. Czujesz, że to twoja bratnia dusza. W pewnym momencie on łąpie cię za rękę i patrzy w oczy.
Liam : Przepraszam za to co teraz zrobię.
Przenosi swoje ręce na twoją szyję i zbliża swoją twarz do twojej. Czujesz jego oddech. Złącza wasze wargi w delikatnym, ale namiętnym pocałunku. Czujesz się jak w niebie.
[TI] : Nie musisz za nic przepraszać... - teraz ty go całujesz, a raczej lekko muskasz jego wargi.
Liam : wracamy ?
[TI] : Tak.
Liam splata wasze dłonie. Jesteś najszczęśliwszą osobą na świecie. Nic się teraz nie liczy. Tylko ty i on.
Subskrybuj:
Posty (Atom)